Po dziesięciu latach wspólnych wakacji z dzieciakami pojechaliśmy sami na krótki wypad do Paryża. To był moment w którym miałam wiele czasu na przemyślenia i przeanalizowania swojego życia. W planach na wspólne życie było wiele nie wszystko się udało, ale byliśmy tam, a to było moim marzeniem. Obiecywałam sobie że po pierwszej dziesiątce będziemy tam sami jak kiedyś .
I udało się ! cel zrealizowany . Jeśli powoli spełnia się marzenia to przyszłość staje się ciekawszą perspektywą . A teraz wiem że chce być tu i coś zrobić co przyniesie mi satysfakcję . Może się uda, a może nie, ale spróbować należy.
I udało się ! cel zrealizowany . Jeśli powoli spełnia się marzenia to przyszłość staje się ciekawszą perspektywą . A teraz wiem że chce być tu i coś zrobić co przyniesie mi satysfakcję . Może się uda, a może nie, ale spróbować należy.
Chcemy prowadzić tego bloga z PANEM G. wspólnie dzielić się swoimi przemyśleniami i doświadczeniem może coś z tego będzie, ale to dopiero przyszłości pokarze.
Na dzień dzisiejszy to jesteśmy całkowitymi laikami więc proszę o wyrozumiałość !!! PANI G.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz